Wyzwolony w mojej czarnej skórze

Tezra Bryant

Nauczyciel jogi Anusara Elements ™

Sekretarz Zarządu ASHY

 

Kiedy obserwuję wszystko, co dzieje się dziś na świecie, szczególnie tutaj, w Stanach Zjednoczonych, jestem bardzo zachęcony, że duchowa ewolucja jest tutaj.

Mieszkam w Nowym Jorku w historycznej czarnej dzielnicy Harlemu. Na początku COVID-19 wszedłem w stan błogości i spokoju, którego nie potrafiłem wyjaśnić. Instynktownie wiedziałem, że to „święty czas”. Że jeszcze nigdy całe miasto nie zatrzymało się. To miejsce spokoju stało się duchowym odosobnieniem i byłem na odosobnieniu przez 2.5 miesiąca, wciąż nie rozumiejąc silnej potrzeby pogłębienia mojej praktyki. Chociaż w tym czasie doszło do ogromnych strat, a wpływ COVID-19 zdewastował przyjaciół i bliskich, wiele osób zgłosiło, że udało im się spędzić bezcenny czas z rodziną, ponownie łącząc się z małżonkiem i dziećmi. Ta przerwa zaprosiła wielu ludzi do wejścia w głąb siebie i rozpoczęcia jakiejś samodzielnej eksploracji. Może zagłębić się w ich kreatywność, spędzić czas na łonie natury i wrócić do medytacji.

Podczas COVID-19 kraj ten przeszedł kolejny kryzys, morderstwo George'a Floyda, z którego wtedy zrozumiałem wezwanie do pogłębienia swojej praktyki.

Jako członek czarnej społeczności, w jaki sposób doświadczam Sat, Chit i tak, nawet Anandy w takich chwilach jak ten? Do tego przygotowała mnie moja praktyka.

Sat & Chit prowadzi do mojej Anandy. Siedziałem u stóp mojego duchowego nauczyciela Rudrani, gdy przekazywała starożytną mądrość mędrców i jej guru Baby Muktanandy moim i mnie Kula. Nie zdawałem sobie sprawy, jak głęboko moje Ja było absorbowane i dostosowywane do nauk, dopóki nie nadeszło czas, aby naprawdę oprzeć się na nich i polegać na nich, aby przeprowadzić mnie przez trudne czasy i móc być prowadzonym przez Wyższą Prawdę w Wyższym celu. Nauki pozwoliły mi zostać Paramahansaninem i pić tylko mleko ze stawu mleka i wody. Woda jest światem, a mleko reprezentuje „wszystko, co jest”. Przywiązanie do rdzenia natury Prawdziwej Jaźni przypomina mi, że jestem częścią Wszystko, co istnieje.

Możliwość przebudzenia i uświadomienia sobie, że „nie jestem swoim ciałem, nie jestem swoim umysłem, nieśmiertelnym ja jestem” pozwala mi praktykować „Ghee beznamiętności”. Potrafię znaleźć swój głos w trudnych, trudnych czasach i nie tylko żyć zgodnie z naukami, ale także dzielić się naukami, które uwalniają nas od naszego małego, skurczonego ja. Malutkie ja, które trzyma nas w więzieniu, ponieważ głęboko identyfikujemy się z rolami, etykietami i cechami, które naszym zdaniem są tym, kim jesteśmy. To fałszywe przekonanie jest tym, co mędrcy nazywają „złą identyfikacją”.

Ale, jak mówią mędrcy, jesteśmy w swoim własnym cierpieniu, ponieważ nie zdajemy sobie sprawy, że nawet będąc falą, jesteśmy także oceanem. Pamiętając o tym, zdałem sobie sprawę, że jestem połączony ze wszystkimi i ze wszystkimi rzeczami i że chociaż jest dużo zamieszania, dramatu i zniszczenia, istnieje również podstawowa błogość, która utrzymuje to wszystko w trudnych i pozornie nie do pokonania czasach.

Moja praktyka pozwoliła mi pozostać świadomym tego, kim naprawdę jestem w społeczeństwie rozszarpanym przez złudzenie separacji.

Ten krytyczny czas zachęca nas do dokładnego zbadania naszych myśli i przekonań. Czy ujawni, że naprawdę widzimy siebie połączonych z innymi lub że za naszymi myślami kryją się ciche myśli i sądy, które utrzymują subtelny podział.

To ta część jogi, która zachęca nas do zobaczenia i zbadania ciemnej strony nas samych. Z definicji joga to zjednoczenie z Wielką Jaźnią. Jak mówi mój nauczyciel, jak możesz wejść w związek, nie przynosząc wszystkiego? Jeśli stajesz się jednym z energią Najwyższą, Atmanem, wtedy nic nie może pozostać w tyle, w przeciwnym razie nie staniemy się jednym. Stajemy się za 1 punkt!

Ten kluczowy czas stanowi wyzwanie dla naszej praktyki, ale pozwala nam również być katalizatorem zmian dla prawdziwej zmiany w tym kraju. Wierzę, że tym razem wezwamy wszystkich Poszukiwaczy Ścieżek, aby zdjęli swoje praktyki z maty i przenieśli się w świat. Pora sprawdzić, czy możemy pić tylko mleko ze stawu.

Niektórzy z nas mogą w tym czasie odczuwać gniew z tego czy innego powodu, ale kiedy Ram Dass podzielił się naukami swojego Guru, Maharajiego, powiedziano mu, aby „porzucił to”. Porzuć złość. Neem Karoli Baba nie mówił, żeby się nie złościć. Mówił, żeby nie dopuścić, by złość zamknęła serce. Kiedy serce się zamyka, tworzy separację. Bez względu na emocje, jakich doświadczamy w tym niezwykle wrażliwym czasie, nauka ma pozwolić sercu pozostać otwartym. Jeśli zamykamy serce, przyczyniamy się do cierpienia.

„Jeśli wszystko, co robimy, to dać się wciągnąć w cierpienie, to wszystko, co robisz, to kopanie głębiej wszystkim dziury”. To cytat z Ram Dassa mówiącego o tym, aby nie wpaść w pułapkę cierpienia innych. Dając się wciągnąć w dramat tego wszystkiego, przyczyniamy się tylko do pogłębienia samskar naszego społeczeństwa.

Podczas gdy dla niektórych „Black Lives Matter” może wydawać się, że jest to ruch dzielący, jeśli zastosujemy nauki do tej sprawy, wtedy wiemy, że obejmuje to wszystkich, ponieważ wszyscy jesteśmy falami Jednego Oceanu. Zdajemy sobie sprawę, że to, co wpływa na nas wszystkich, wpływa na nas wszystkich, ponieważ świat tak śmiało teraz demonstruje. Zwykły, ściągnięty umysł, może działać tylko bez ograniczeń. Tak więc, chociaż wiadomość może wydawać się bardzo konkretna, możemy spojrzeć za nią, aby zobaczyć odziedziczone przesłanie jedności.

To zjednoczone pole jedności uosabia stwierdzenie, że „nasze życie ma znaczenie” dzięki wsparciu „Black Lives Matter”.

Jako szkoła jogi głęboko zakorzeniona w starożytnych naukach, nadszedł czas, abyśmy stali się latarnią światła, pozwalając, aby praca, którą wykonujemy na macie, w studio lub na naszej poduszce do medytacji, służyła temu krajowi. Jak mówi stare powiedzenie, tutaj „guma spotyka drogę”.

Powodem, dla którego jestem wyzwolony w czarnej skórze - w społeczeństwie, które wysyła wiadomość, że kolor mojej skóry jest dylematem - są nauki. Czasami mam „osądzony” umysł i kurczę się na sercu, kiedy patrzę na moją stronę na Facebooku, słyszę o większej dewastacji w naszym kraju lub widzę zniszczenie okolic i firm. Wiedza o tym, kim jestem w prawdziwym rdzeniu mojej istoty, przebłysk bycia prowadzonym od nierzeczywistego do rzeczywistości (przetłumaczona pierwsza linijka pieśni Asatomy Sadgamaya), wiedza, że ​​jestem falą Oceanu, pozwala mi mocno stój na strachu, który tworzy złudzenie oddzielenia.

Jako dumny członek Rady zachęcam wszystkich do przyjęcia nauk w tym czasie, aby pamiętać, kim naprawdę jesteśmy. Że jesteśmy związani najwyższą, nieskończoną miłością wszystkiego, co istnieje. To pozwoli nam stać w solidarności z tymi, którzy cierpią i zachować dla nich miejsce w naszej Hridaji, duchowym sercu. Jestem upokorzony szczęśliwymi doświadczeniami, jakie miałem podczas tego kryzysu, ponieważ nie byłoby mnie na nie, gdyby nie moja sadhana. Jestem za to naprawdę wdzięczny. Jestem również niezmiernie wdzięczny za moje Kula i Sangę, które trzymały mnie w tak słodkim, bezpiecznym pojemniku miłości w tych trudnych czasach.

Obyśmy wszyscy byli wolni od cierpienia wynikającego z błędnej identyfikacji. Uświadommy sobie, że wszyscy jesteśmy jednym, że nie ma separacji. Obyśmy wspierali i solidaryzowali się z ruchem, żądając, aby wszystkie istoty ludzkie były traktowane z szacunkiem i godnością, co jest prawem każdego z nas.

Pamiętajmy, że wszyscy jesteśmy falami Jednego Oceanu.

We wspólnych usługach i praktyce

Tezra

IG: Iamnotthat_podcast

Podcast: I AM Not that (wszystkie główne platformy)

YouTube: https://www.youtube.com/watch?v=qi7aGO37l5c&t=4s

Facebook: YoginiTez

 

 

błąd: Zawartość jest chroniona !!