Wskazówki dydaktyczne - 4. wydanie Anusara Marga

Nauczyciel jest ogrodnikiem: pięć kluczy, które pozwalają zakwitnąć twoim uczniom

Barrie Risman

Certyfikowany nauczyciel jogi Anusara®

www.ewolucjayoga.com 

www.barrierisman.com

 

Kiedy w połowie lat 90-tych uczyłem języka angielskiego w Chinach, moi uczniowie nadali mi chińskie imię Pei Lei. Brzmi trochę jak „Barrie”, prawda? Powiedzieli, że to dobre imię dla mnie, ponieważ oznacza „uprawiać pączek kwiatu”. Wyjaśnili, że jest to właściwe, ponieważ istnieje chińskie przysłowie: „Nauczyciel jest ogrodnikiem, uczeń jest kwiatem”.

Ta analogia została ze mną i od tego czasu zastanawiałem się, jak można ją zastosować w naszej pracy jako nauczycieli jogi. Jako nauczyciele jogi nie „sprawiamy” naszym uczniom rozkwitu tak samo, jak ogrodnik nie może zmusić swoich roślin do wzrostu. Po prostu zapewniamy odpowiednie warunki i składniki odżywcze do naturalnego rozwoju jogi. Podobnie jak w przypadku wszystkich rzeczy w jodze, dzieje się to poprzez zrównoważenie tego, jak do nich dążymy. Oto pięć sposobów na stworzenie idealnej równowagi między wsparciem a wzmocnieniem w nauczaniu:

  1. Równowaga mowy i ciszy. 

Upewnij się, że w tempie twoich wskazówek werbalnych jest wystarczająco dużo miejsca, aby instrukcje wylądowały razem z uczniem, aby miał czas na zrobienie tego, o co prosisz. W duchu informowania i dokładności nowi nauczyciele często dają zbyt wiele instrukcji, nie dając uczniom szansy na ich przestrzeganie.

Zamiast tego zastanów się, jak Twoje instrukcje mogą przypominać rozmowę. Tak jak kiedy do kogoś mówisz, zatrzymujesz się, aby pozwolić mu odpowiedzieć, i słuchasz, kiedy to robi. W ten sam sposób, kiedy dajesz instrukcje słowne, pozostaw przestrzeń dla ucznia, aby mógł zareagować w swoich działaniach. Twoja obserwacja tego, jak wykonują twoje instrukcje, jest formą słuchania. W ten sposób Twoje wskazówki zawsze będą reagować na to, co widzisz.

Przestrzeń i cisza pomiędzy twoimi instrukcjami pozwolą na równowagę między działaniem a byciem, działaniem i refleksją, pozą i odpoczynkiem. Wszystko to nada Twoim słowom większą moc i siłę.

  1. Równoważenie dzielenia się swoimi doświadczeniami z utrzymywaniem przestrzeni dla uczniów, aby mogli uhonorować własne.  

Jednym z najważniejszych elementów skutecznego prezentowania tematu serca jest to, że my, jako nauczyciele, kontemplujemy go i dzielimy się własnym doświadczeniem i zrozumieniem. Jednak równie ważne jest, aby pamiętać, że nasze doświadczenie i związek z naszym tematem mogą różnić się od naszych uczniów i to jest w porządku.

Na przykład zajęcia z wyginania się w tył z tematem świętowania otwierającego serce mogą nie od razu współgrać z uczniami, którzy uważają te pozy za trudne lub przerażające. Jako nauczyciel nigdy nie chcę narzucać moim uczniom oczekiwań doświadczenia. Myślę, że dużo skuteczniejsze jest stworzenie przyjaznej i włączającej przestrzeni, w której uczniowie czują się bezpiecznie, mając własne autentyczne doświadczenie i pozwalając im czuć, że cokolwiek im się przydarza, jest ważne, bez poczucia się źle. W ten sposób uczą się ufać własnym doświadczeniom jogi i przyjmować je.

  1. Bilans użycie dotyku i słów w prowadzeniu uczniów do bardziej optymalnego ustawienia.

Niektórzy z nas jako nauczyciele czują się bardziej komfortowo w udzielaniu praktycznej pomocy niż inni. Jednak dla dobra ucznia chcemy uważać, aby nie nadmiernie pomagać i używać asyst praktycznych oszczędnie i zawsze za wyraźną zgodą ucznia. Zbyt dużo wzruszania i ryzykujemy stworzeniem zależności, ponieważ uczeń zaczyna polegać na nas, że powiemy jej poprzez nasz dotyk „właściwy” sposób wykonania tej pozycji.

Zamiast spieszyć się z „poprawieniem” ułożenia ucznia, często lepiej jest cofnąć się i zastanowić się, jakie instrukcje słowne mogą najlepiej poprawić pozę, a następnie dać uczniowi miejsce na wdrożenie tego. Używając słów, zamiast dotyku, pomagamy naszym uczniom pogłębiać ich wrażliwość i świadomość, ufać ich własnym pytaniom i upoważniać ich do odkrywania i znajdowania własnej drogi w kierunku bardziej optymalnego dostosowania.

Nigdy nie chcę pozbawiać moich studentów radości odkrywania, która towarzyszy odkrywaniu i dociekaniu, poprzez „zapewnianie” im dostosowania, które w rzeczywistości może zakłócić ten cenny proces. Chcę, żeby wiedzieli, że idealna postawa to nie ta, w którą je wprowadzam, ale taka, w której rozszerza się ich własne wewnętrzne doświadczenie pozycji.

  1. Równowaga przygotowania z byciem dostępnym dla energii chwili.

„Plany są bezużyteczne, planowanie jest niezbędne”. Winston Churchill

Każdy z nas ma nieco inny stosunek do planowania. Niektórzy nauczyciele uwielbiają szaleńczo planować, planując drogę klasy od początku do końca. Innym wygodniej jest latać na siedzeniu legginsów.

Z mojego punktu widzenia plan zajęć jest elastyczną i płynną mapą drogową, granicą, która kieruje energią klasy. Jeśli będziemy się tego trzymać zbyt sztywno, możemy stracić żywotność chwili, w której często pojawiają się naprawdę niezapomniane chwile nauczania. Jednak bez jakiegokolwiek planu często jesteśmy zajęci myśleniem o tym, czego będziemy dalej uczyć, lub kończymy na losowej i wędrującej sekwencji, która nie wydaje się przystająca ani zintegrowana.

Z mojego doświadczenia wynika, że ​​potrzeba planowania, aby dać mi swobodę odejścia od scenariusza. Każdy z nas musi znaleźć taką strukturę, która najlepiej wesprze nas w nauczaniu celowym, z jasnym kierunkiem, w którym klasa ma być zrównoważona, z wolnością bycia dostępnym i reagowania na potrzeby chwili.

  1. Wreszcie, zrównoważyć oferowanie wszystkiego, co najlepsze, i pozwalanie, aby niektóre rzeczy nie działały.

Jest nieuniknione, staraj się, jak możemy, że nie każda lekcja, której uczymy, będzie tak dobra jak każda inna. Nie każda sekwencja zakończy się sukcesem. Nie każda demonstracja zakończy się sukcesem. Nie każdy motyw serca będzie rezonował z sercem ucznia. Jako nauczyciele bardzo ważne jest, aby dać sobie spokój i wiedzieć, że to jest w porządku. Równoważenie naszego własnego wysiłku z rezygnacją z potrzeby, aby wszystko było przez cały czas wspaniałe, jest oczywiście sposobem, w jaki modelujemy równowagę właściwego wysiłku, którego uczymy naszych uczniów. Dotyczy to nie tylko naszych asan, ale także naszego nauczania. Doskonaląc nasze umiejętności jako nauczycieli, kultywujemy siebie, abyśmy, tak jak ci, którym służymy, mogli nadal się rozwijać.